Jak być kobietą urzekającą?

My kobiety dzisiaj chcemy być jakieś. Zauważone na różne sposoby. Określone – silne, seksowne, perfekcyjne, niezależne, wybitne. Szukamy różnych dróg, by zdobyć wiedzę na temat tego, kim jesteśmy. Codziennie podejmujemy decyzję, jakimi wartościami kierujemy się w życiu. Emilia Szota i Ewelina Chełstowska, organizatorki warszawskiej konferencji dla kobiet z wartościami, zapragnęły być urzekające. Dodatkowo chcą być jeszcze chrześcijańskimi mamami. O tym, czy jedno nie wyklucza drugiego, jak skutecznie urzekać na co dzień i co daje im szczęście zdradzają same w  inspirującej rozmowie.

Kim są kobiety urzekające? Czym się zajmują? Czym pasjonują?

EMILIA: Nazywam się Emilia Szota, od sześciu lat jestem mega szczęśliwą żoną Jarka, mamą prawie czteroletniej  Zosi,  rocznego Andrzeja, a pod sercem noszę Tadzia. Na co dzień pracuje w instytucji finansowej, a teraz jestem na urlopie rodzicielskim. Uwielbiam biegać, mam za sobą 3 maratony i wyczekuję z niecierpliwością powrotu na biegowe ścieżki, oczywiście z moim mężem. Poza tym organizuję spotkania dla mam przy parafii św. Augustyna w Warszawie i wspólnie z Eweliną konferencję dla kobiet Być kobietą urzekającą.

EWELINA: Jestem szczęśliwą żoną wspaniałego męża Kamila i mamą 2 cudownych chłopców: Jasia (3 lata) i Ignasia (1 rok).  Realizuję się również zawodowo. Uwielbiam gotować, fascynuję się dietą św. Hildegardy. Prowadzę również warsztaty dla żon oraz spotkania dla mam z dziećmi na warszawskim Mokotowie.

Być urzekającą - Red Art Studio 073

Co znaczy być urzekającą? Czemu spośród wielu możliwości bycia „jakąś” kobietą, wybieracie akurat urzekanie? Kogo chcecie urzec?

EMILIA: Dla mnie bycie urzekającą to niesienie  z radością pomocy drugiej osobie. Nieważne komu. Może to być Pani z autobusu, Pan z warzywniaka, ale także szczęśliwa, cierpliwa mama tłumacząca po raz 150-ty dlaczego? swojemu dziecku, miła i dobra żona, z uśmiechem witająca swojego męża… Jest wiele okazji do bycia urzekającym, wystarczy tylko chcieć. Urzekanie to raczej taki stan duszy, taka radość wynikająca z obcowania z Bogiem na co dzień i dzieleniem się tej radości z osobami spotkanymi na naszej drodze życia. My kobiety jesteśmy tak stworzone przez Boga, że naszym powołaniem jest dzielenie się z drugą osobą. Tyle rzeczy jest do zrobienia, tylu ludzi potrzebuje naszego uśmiechu, czy uścisku dłoni.

EWELINA: Bycie urzekającą dla mnie nieodłącznie wiąże się z obcowaniem z Panem. Można urzekać spojrzeniem, słowem, gestem, spokojem. Wszystko to jeśli pochodzi ze spokojnego wnętrza, na pewno jest pozytywne. A spokojny duch spoczywa w Panu. Kogo chcemy urzekać? Wszystkim wokół chcemy pokazać, jak chrześcijanki mogą być wspaniałymi, zadbanymi kobietami.

Skąd pomysł na akurat na taką konferencję?

EMILIA: Pomysł to inicjatywa oddolna, wiele razy uczestniczyłyśmy w  wielu konferencjach dla kobiet, bo coraz więcej jest projektów skierowanych właśnie do nas – kobiet. Ale brakowało nam połączenia sfery duchowej z cielesną, bo przecież takimi stworzył nas Bóg, z ducha i ciała. Poza tym tematy jakie tam poruszano to np.: bądź piękna i niezależna, czy jak się dobrze rozwieść? To nie są dobre i motywujące propozycje dla kobiet kochających Boga i swoje rodziny. Stwierdziłyśmy zatem z Eweliną, że chcemy zrobić inną, ciekawą, piękną i kobiecą konferencję dla wszystkich kobiet. Bez względu na pochodzenie, wiarę czy stan cywilny.

EWELINA: Dokładnie tak jak mówi Emilka. 🙂

Konferencja dla kobiet z wartościami czyli dla kogo? Czy moja niewierząca koleżanka z pracy znajdzie tam miejsce dla siebie?

EMILIA: Dla kobiet szukających swojej drogi w życiu, powołania. Cały czas pracujemy, by każda kobieta poczuła się wyjątkowo na naszej konferencji, bo to jest jej czas, ma z niego w stu procentach skorzystać, zainspirować się do działania, do zmian w swoim życiu, a co za tym idzie do zmian w otoczeniu, w którym się znajduje, czyli do urzekania swoją osobą, czy też postawą.

EWELINA:  Nie trzeba być osobą wierzącą, żeby mieć wartości. W I edycji konferencji brały udział kobiety rożnego stanu i powołania, również niekoniecznie żyjące blisko Boga. Miałyśmy od nich pozytywny feedback, więc jak najbardziej koleżanka może uczestniczyć. Serdecznie zapraszamy.

Jakimi słowami można zachęcić mamę, siostrę, dorastającą córkę, przyjaciółkę, babcię (?), koleżankę z pracy do uczestnictwa w konferencji?

EMILIA: Myślę, że warto uczęszczać na tego typu eventy by móc sobie wyrobić zdanie o danym wydarzeniu. Spędzić czas w gronie wspaniałych i motywujących do działania kobiet, bo przecież sam Papież Franciszek podczas ostatnich dni na ŚDM zapraszał do zejścia z kanapy. Do opuszczenia swojej sfery komfortu.
Oprócz wielu ciekawych wykładów oraz rozwijających warsztatów, mamy przygotowanych wiele nagród – niespodzianek od naszych licznych partnerów dla naszych uczestniczek, bo naprawdę chcemy docenić i podziękować za to, że są z nami i poświęciły swój czas na konferencję.

EWELINA: Warto przyjść choćby dlatego, ze cały dzień panuje fantastyczna, babska atmosfera. Jest wiele radości, nowe znajomości, inspirujące historie. Świetni prelegenci, pyszna kawa, smaczne jedzenie i wiele ciekawych nagród. Czuje się Bożą obecność, łaskę, moc. Naprawdę warto!

Majową konferencję prowadziła Katarzyna Olubińska – dziennikarka TVN, która niedawno gościła na spotkaniu Całkiem Innej.

Wszystko co dzieje się na konferencji (począwszy od programu spotkania po prelegentów oraz same uczestniczki) w piękny sposób skutecznie obala stereotyp oddzielania cielesności od duchowości wśród kobiet wierzących. Jak to się dzieje?

EMILIA: Na tym polega właśnie kobiecość. Nie da się oddzielić cielesności od duchowości, jedno wynika z drugiego i obydwie te sfery przenikają się. Zresztą można to zaobserwować na ślicznych zdjęciach kobiet, uczestniczkach konferencji. Są one piękne, zadbane i emanują radością wewnętrzną. Na konferencji jest specjalny kącik gdzie panie mogą zadbać o fryzurę, dłonie i makijaż. Przecież dbałość o wygląd zewnętrzny też jest naszym świadectwem, że czujemy się dobrze w byciu singielką, żoną, czy babcią.

13412957_1544497382523508_4619110536482419493_n
Organizatorkom udało się zebrać w jednym miejscu tyle wyjątkowych kobiet o pięknych duszach.

EWELINA: Pan Bóg stworzył nas z ducha i ciała. On nie oddziela i nie neguje cielesności. Patrzy na nas holistycznie i my również tak chcemy patrzeć na kobietę. Zwłaszcza my, chrześcijanki, nie możemy zapomnieć o tym, że najlepszym narzędziem ewangelizacji jest ładnie ubrana kobieta. Nie skupiamy się tylko na cielesności. Przede wszystkim rozwój duchowy jest najważniejszy, a fizyczność jest uzupełnieniem całości.

Proszę jeszcze wytłumaczyć, kim są chrześcijańskie mamy w Warszawie i czy one też mogą być urzekające?

EMILIA: Chrześcijańskie mamy to grupa aktywnych kobiet, które spotykają się przy różnych parafiach w Warszawie i wspierają się w swoim macierzyństwie. Częstymi gośćmi na naszych spotkaniach są specjaliści z różnych dziedzin : instruktor pilatesu, (by pokazać nam jak ćwiczyć z dzieckiem) dietetyk, położna, prawnik, psycholog, doula i inni. Bo przecież wychowywanie dzieci nie może nas zamykać na dalszy rozwój i innych ludzi. Włączamy się w działania na rzecz parafii przy organizacji różnych świąt parafialnych, czy np. organizując bale dla dzieci. Także wymieniamy ubranka między dziećmi oraz prowadzimy zbiórkę rzeczy dla rodzin potrzebujących.

13465953_1546541478985765_322527001555729689_n
Przygotowania do wrześniowej konferencji 🙂

To nasz obowiązek być urzekającym w każdym wieku oraz powołaniu. Ja rozumiem to tak, że inne kobiety patrząc na mnie też powinny chcieć zostać np. matkami. Bo niestety część kobiet (nie tylko matek) uważa, że jak już są w domu i nie pracują to mogą pozwolić sobie na tłuste włosy czy chodzenie w dresie. Ja często powtarzam słowa mojej babci, która mówiła,  że mężatka musi o siebie bardziej dbać niż panienka. Staram się zatem jak mogę. Z resztą sam Święty Jan Paweł II nawoływał by od siebie wymagać nawet, jeśli inni tego od nas nie oczekują…

EWELINA: Chrześcijańskie mamy z Warszawy to grupa mam regularnie spotykająca się przy parafiach, aby wspierać się w swoim macierzyństwie, czerpać inspiracje i po prostu być ze sobą. Oczywiście one są urzekające. Dla nas każda kobieta może być urzekająca. Wszystko, co wypływa na zewnątrz pochodzi z naszego wnętrza. To od Pana Boga czerpiemy siły i energię oraz światło. A to bardzo pomaga być kobietą otwartą, akceptującą siebie i pogodną. To prosta droga do urzekania.

13754100_1555560278083885_8400647667730935820_n

Bóg pomaga, przeszkadza, czy raczej jest nieobecny w waszej codzienności kobiecej? (Jeżeli pomaga, to jak?/ Jak odnajdujecie swoją kobiecość w Bogu?)

EMILIA: Bóg zdecydowanie pomaga, porządkuje życie. Oczywiście można powierzyć mu wszystkie nasze sprawy radości i smutki. Cierpliwie wysłucha, daje spokój i ciszę. Bardzo pomaga w wypełnianiu mojego powołania, a raczej powołań bycia żoną i mamą. Sama na pewno bym się już poddała i wywiesiła biała flagę (śmiech). Generalnie chcę powiedzieć, że Bóg daje siłę i niezmierzone pokłady cierpliwości do męża, dzieci i zawsze pomaga. Naprawdę warto mu zaufać. Z nim wszystko idzie łatwiej i lżej.

EWELINA: Pan Bóg jest nieodłączny w naszej codzienności kobiecej. On nam pomaga, umacnia nas, dodaje sił w momentach, kiedy wkrada się rezygnacja, zwątpienie, kiedy pojawia się ból, zniechęcenie i niepowodzenia. Pomaga nam znaleźć światło, sens i podnosi nas. Pozwala nam tez odkryć prawdziwe piękno kobiecości, do jakiego nas przeznaczył. Jego zamysł na kobiecość jest wspaniały. I to chcemy pokazywać i pomagać odkrywać innym kobietom.

Jakimi kobietami inspirujecie się w urzekaniu i byciu chrześcijańskim mami?

EMILIA: Moją osobistą inspiracją jest moja mama, zmarła jak miałam 18 lat. Była cudowną, mądrą i wspaniałą kobietą, urodziła sześcioro dzieci. Zawsze całowała mojego tatę, często byłam świadkiem ich czułości i miłości. Kobietą, która zawsze dbała o siebie, nie zatracając się w macierzyństwie. Do Kościoła zawsze się stroiła i miała sukienki do kolan. Teraz jak sama jestem mamą doceniam jeszcze bardziej jej trud i zaangażowanie w szczęśliwe życie rodzinne. Zawsze mówiła, że najważniejsza w życiu jest miłość do Boga, siebie oraz innych ludzi. Zawsze pomagała innym ludziom i miała otwarte serce na ludzką krzywdę. Wiem, że jest szczęśliwa w niebie i sądzę, że często pomaga mi i troszczy się o powodzenie moich nowych pomysłów.

Ale oczywiście wiele jest  innych świętych kobiet, choćby Święta Beretta Molla, Edyta Stein, Matka Teresa z Kalkuty, które zarażają do czynienia dobra na rzecz innych osób.

EWELINA: Dla mnie przede wszystkim inspiracją jest moja mama i babcia. Mama, bo zawsze jest kobietą zadbaną i żyjącą blisko Pana Boga. Babcia, świętej pamięci, bo pomimo to, że mieszkała w małej wsi na Lubelszczyźnie, zawsze potrafiła zjednywać sobie ludzi, była wspaniała, zorganizowana, otwarta i chętna do pomocy innym kobietom. Mimo trudów życia codziennego nigdy nie zwątpiła i zawsze była blisko Boga. To On dawał jej siły. Pamiętam ją jako nienagannie ubrana, choć mocno spracowaną, kobietę z różańcem w ręce. Zawsze pogodna. Bez dwóch zdań urzekająca.
Inspiracją jest również św. Joanna Beretta Molla. Święta, która potrafiła w idealny sposób łączyć duchowość z cielesnością. Zawsze idealnie ubrana, używająca kosmetyków i wychodząca ponad utarte stereotypy swoich czasów (np. jeździła na motorze wzbudzając powszechne zaskoczenie).

EMILIA i EWELINA: Bardzo dziękujemy za rozmowę i ciekawe spotkanie.

Dziękuję 🙂

Po więcej zdjęć z tego niezwykłego i bardzo kobiecego spotkania zapraszam: tutaj. Natomiast po informacje na temat wrześniowej konferencji Być kobietą urzekającą: tutaj.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *